Skansen w Nagawkach, niegdyś znany jako Centrum Folkloru Polskiego, to miejsce, które miało być wizytówką regionu łódzkiego, tętniącą życiem ostoją tradycji połączonej z nowoczesnością. Niestety, jego historia jest opowieścią o wielkich ambicjach, znaczących inwestycjach i ostatecznie o smutnym upadku. W tym artykule zabieram Państwa w podróż przez przeszłość tego niezwykłego obiektu, przybliżając jego atrakcje i ideę, by na koniec zmierzyć się z bolesną prawdą o jego obecnym, tragicznym statusie. To historia, która moim zdaniem, zasługuje na to, by ją poznać i wyciągnąć z niej wnioski.
- Skansen w Nagawkach, znany jako Centrum Folkloru Polskiego, jest trwale zamknięty i popada w ruinę, a jego obiekty są niszczone i rozkradane.
- Obiekt powstał dzięki niemal 10 mln zł z funduszy unijnych, z ideą łączenia tradycji z nowoczesnością, rekreacją i edukacją.
- Na terenie ponad 2 ha znajdowały się zabytkowe budynki (Dworek z Grodziska, Plebania z Lipki, Chata Tkacza z karczmą "U Zośki"), amfiteatr, baza noclegowa i stajnia.
- Skansen oferował szeroki wachlarz usług, w tym organizację wesel, konferencji, warsztaty ginących zawodów, a także strefę rekreacyjną z basenami i ruską banią.
- Znajdował się pod adresem Nagawki 16 D, 95-061 Dmosin, w województwie łódzkim, z łatwym dojazdem z autostrady A2.
Skansen w Nagawkach: historia niezwykłego marzenia i jego zaskakujący koniec
Skansen w Nagawkach narodził się z pięknej idei stworzenia "żywego skansenu", miejsca, gdzie tradycja nie byłaby jedynie eksponatem muzealnym, ale tętniłaby życiem, łącząc się z nowoczesnością, rekreacją i edukacją. To była prawdziwie ambitna wizja, która miała na celu ożywienie dziedzictwa kulturowego regionu. Na jego budowę, dzięki staraniom Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Dmosińskiej, pozyskano niemal 10 milionów złotych z funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego 2007-2013. Pamiętam, jak z entuzjazmem śledziłam ten projekt, widząc w nim ogromny potencjał. Niestety, już na etapie powstawania obiektu pojawiały się kontrowersje, między innymi wokół Zespołu Pieśni i Tańca "Mrożanie", który miał mieć w nim swoją siedzibę. To był jednak tylko przedsmak problemów, które miały nadejść.

Gdzie leży zaginiony skansen? Lokalizacja i dojazd
Skansen w Nagawkach, choć dziś trudno w to uwierzyć, był doskonale zlokalizowany i łatwo dostępny. Znajdował się pod adresem Nagawki 16 D, 95-061 Dmosin, w samym sercu województwa łódzkiego. Jego położenie w połowie drogi między Głownem a Brzezinami, zaledwie około 10 kilometrów od zjazdu z autostrady A2 w Strykowie, czyniło go idealnym miejscem na weekendowy wypad czy organizację większych wydarzeń. Z Łodzi dojazd zajmował zaledwie 25-30 minut, co było jego niewątpliwym atutem. Ta dogodna lokalizacja, moim zdaniem, tylko potęguje smutek związany z jego obecnym stanem, bo przecież wszystko przemawiało za sukcesem tego miejsca.

Co można było zobaczyć w Nagawkach? Przewodnik po nieistniejących już atrakcjach
Skansen w Nagawkach to był kompleks o powierzchni ponad 2 hektarów, który z pieczołowitością gromadził i prezentował drewnianą architekturę regionalną. Nie był to jednak typowy skansen, gdzie eksponaty stoją w bezruchu. Tutaj każdy budynek miał swoją funkcję, tętnił życiem i zapraszał do interakcji. To było właśnie to "żywe" podejście, które tak bardzo mnie urzekało. Przejdźmy przez to, co można było w nim zobaczyć i czego doświadczyć.
Dworek z Grodziska tętniące życiem centrum kultury
Jednym z centralnych punktów Skansenu był Dworek z Grodziska, datowany na przełom XIX i XX wieku. To właśnie on pełnił funkcje bankietowo-konferencyjne, będąc sercem wielu uroczystości i spotkań. Był również siedzibą wspomnianego wcześniej Zespołu Pieśni i Tańca "Mrożanie", co dodawało mu autentycznego, kulturalnego charakteru. Wyobrażam sobie, ile wspomnień i radosnych chwil widziały jego ściany.
Plebania z Lipki historia i gościnność pod jednym dachem
Kolejnym urokliwym obiektem była Plebania mariawicka z Lipki, pochodząca z początku XX wieku. To w niej mieściła się recepcja, która witała gości, a także sala kinowo-teatralna, gdzie zapewne odbywały się pokazy i prelekcje. Co więcej, Plebania oferowała również komfortowe pokoje gościnne, co sprawiało, że Skansen mógł być nie tylko miejscem jednodniowej wizyty, ale i dłuższego pobytu. To połączenie historii z praktyczną gościnnością było naprawdę przemyślane.
Karczma „U Zośki” w Chacie Tkacza smaki regionu w historycznym wnętrzu
Nieodłącznym elementem każdej podróży przez kulturę jest kuchnia, a w Nagawkach o to zadbano w wyjątkowy sposób. W zabytkowej Chacie Tkacza ze Zgierza urządzono klimatyczną karczmę "U Zośki", która serwowała wyśmienite dania regionalne. To było miejsce, gdzie można było poczuć prawdziwy smak łódzkiej wsi, zasiadając w historycznym wnętrzu. Dla mnie to zawsze było kluczowe, aby takie miejsca oferowały nie tylko widoki, ale i doznania kulinarne.
Od Chaty z Brzezin po Chatę z Dobronia życie codzienne dawnej wsi
Kompleks uzupełniały inne, równie ciekawe chaty. Chata z Dobronia skrywała w swoim wnętrzu nowoczesną kuchnię, która obsługiwała cały kompleks, co było dowodem na to, jak umiejętnie połączono tu tradycję z funkcjonalnością. Z kolei w Chacie z Brzezin urządzono przytulną herbaciarnię, idealną na chwilę wytchnienia i relaksu. Każda z tych chat opowiadała swoją historię, tworząc spójny obraz dawnej wsi.
Amfiteatr i stajnia rozrywka i pasja w jednym miejscu
Skansen w Nagawkach to nie tylko statyczne budynki. To także przestrzeń do rozrywki i aktywnego spędzania czasu. Amfiteatr, wkomponowany w naturalne ukształtowanie terenu, służył jako scena letnia z widownią na około 800 miejsc. Wyobrażam sobie koncerty i przedstawienia, które mogły się tam odbywać! Co więcej, na terenie obiektu znajdowała się również stajnia z wozownią jedyny murowany obiekt. Oferowała ona hotel dla koni oraz noclegi dla jeźdźców, będąc ważnym punktem na Łódzkim Szlaku Konnym. To połączenie kultury, natury i pasji było naprawdę wyjątkowe.
Więcej niż muzeum: "żywe" atrakcje, które oferowały Nagawki
To, co naprawdę wyróżniało Skansen w Nagawkach, to jego zdolność do wykraczania poza ramy tradycyjnego muzeum. Było to miejsce, które oferowało szeroki wachlarz usług i "żywych" atrakcji, sprawiając, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Z perspektywy kogoś, kto ceni autentyczne doświadczenia, to właśnie ta dynamika była największą wartością tego projektu.
Od wesela po konferencję Skansen jako centrum eventowe
Skansen szybko stał się popularnym centrum eventowym, przyciągającym zarówno osoby prywatne, jak i firmy. Organizowano tu wesela, bankiety, imprezy okolicznościowe, a także szkolenia i konferencje. Obiekt dysponował 6-7 salami konferencyjnymi, które mogły pomieścić od 15 do 250 osób, co świadczy o jego elastyczności. Dodatkowo, baza noclegowa oferowała do 85 miejsc (a z dostawkami nawet 116), co czyniło go idealnym miejscem na dłuższe wydarzenia. To było naprawdę kompleksowe podejście do turystyki i biznesu.
Baseny, ruska bania i konie relaks w otoczeniu tradycji
Dla tych, którzy szukali relaksu i aktywnego wypoczynku, Skansen oferował rozbudowaną strefę rekreacyjną. Znajdowały się tu dwa baseny o wymiarach 7x13 metrów, a także brodzik dla dzieci, co czyniło go idealnym miejscem dla rodzin. Uzupełnieniem była ruska bania, czyli sauna, zapewniająca odprężenie po dniu pełnym wrażeń. Miłośnicy koni mogli cieszyć się jazdą konną i przejażdżkami bryczką, a dla aktywnych przygotowano również wycieczki rowerowe. To było naprawdę holistyczne podejście do wypoczynku.
Przeczytaj również: Wdzydze Kiszewskie: najstarszy skansen w Polsce. Twój przewodnik!
Warsztaty ginących zawodów czy można było zostać garncarzem?
Jednym z najbardziej wartościowych aspektów Skansenu w Nagawkach była oferta warsztatów ginących zawodów. Odwiedzający mieli okazję spróbować swoich sił w garncarstwie, tkactwie czy kowalstwie artystycznym. To nie tylko edukowało, ale przede wszystkim pozwalało na bezpośredni kontakt z rzemiosłem i zrozumienie jego wartości. Dla mnie to był jeden z najmocniejszych punktów tego miejsca możliwość dotknięcia historii i stworzenia czegoś własnymi rękami.

Co się stało ze Skansenem w Nagawkach? Smutna prawda o jego obecnym stanie
Niestety, cała ta wizja, te inwestycje i potencjał, legły w gruzach. Dziś Skansen w Nagawkach, Centrum Folkloru Polskiego, jest trwale zamknięty i popada w ruinę. To, co miało być "żywym skansenem", stało się smutnym świadectwem zaniedbania. Obiekt jest niszczony i rozkradany, a jego dawna świetność to już tylko wspomnienie. Dla mnie, jako osoby, która ceni dziedzictwo i widzi potencjał w takich miejscach, jest to niezwykle bolesne. To tragiczny koniec dla miejsca, które miało wszystko, by stać się perłą regionu łódzkiego, a stało się symbolem utraconych szans.
Skansen w Nagawkach zamknięty: co warto zobaczyć w okolicy?
Mimo że Skansen w Nagawkach jest już tylko wspomnieniem, województwo łódzkie wciąż ma wiele do zaoferowania. Jeśli szukają Państwo alternatyw związanych z folklorem, historią czy rekreacją, polecam kilka miejsc, które mogą umilić czas:
- Muzeum w Łowiczu: Choć nie jest to skansen, Muzeum w Łowiczu to prawdziwa skarbnica wiedzy o kulturze i sztuce ludowej regionu łowickiego. Można tu podziwiać piękne stroje, wycinanki i inne eksponaty, które wciąż tętnią życiem.
- Arboretum w Rogowie: Jeśli szukają Państwo kontaktu z naturą i przestrzeni do relaksu, Arboretum SGGW w Rogowie to doskonały wybór. To jeden z największych i najstarszych ogrodów dendrologicznych w Polsce, oferujący przepiękne krajobrazy o każdej porze roku.
- Zamek Królewski w Łęczycy: Dla miłośników historii i architektury, Zamek Królewski w Łęczycy to obowiązkowy punkt na mapie. To jeden z nielicznych zachowanych zamków królewskich w Polsce, który pozwala przenieść się w czasie i poznać dawne dzieje.
